poniedziałek, 29 września 2014

291. Chwila przerwy.


Chwilowo nie będę pisała na blogu. Shizune bardzo poważnie zachorował i wymaga całodobowej opieki. Dziś odebrałam go z lecznicy, w której spędził noc. Jesteśmy na antybiotyku i sterydach, a mimo to nie stoimy na łapkach. Rokowania- ostrożne/złe. Trzymajcie kciuki.
Będę na bieżąco informować o wszystkim na fp na Facebook.

*edit
Dziś w nocy (30.09.2014) odszedł we śnie.


FACEBOOK      ASK.FM      TUMBLR

10 komentarzy:

  1. Biedny. ;( Trzymam mocno kciuki i życzę mu zdrówka.

    OdpowiedzUsuń
  2. To smutne jak twój zwierzak odchodzi. No cóż, zdarza się. Ale będzie dobrze... pamiętaj, że masz przecież jeszcze paru futrzanych przyjaciół C:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej ciężkie jeśli jest z tobą tyle lat i tak bardzo sie przywiązałaś.
      Ale ciesze się, ze usnął i sie juz nie obudził, już nie będzie cierpiał i nie musi znosić zastrzyków. Nie męczył się ani nie musiałam podejmować najtrudniejszej decyzji. Po prostu zasnął i odszedł za tęczowy most :)
      Jest cięzko ale dajemy radę.

      Usuń
  3. Bardzo mi przykro z powodu śmierci ukochanego zwierzaka, wiem jakie to uczucie i jaką się wtedy odczuwa pustkę, ale masz absolutną rację, że lepiej, iż odszedł podczas snu w spokoju niż, gdyby miał się męczyć trapiony chorobami. T.T

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez cały dzień miałam pustą głowę. Po prostu siedziałam i płakałam. Teraz dowiedziałam się, ze mamy zielone światło na adopcje pewnej swinki i humor w jakimś stopniu wrócił. Oczywiście tęsknota i smutek nadal obecne..

      Usuń
  4. Moja pierwsza świnka była bardzo długo leczona, a gdy w końcu wydawało się, że jest jako tako dobrze, zmarła we śnie. Współczuję bardzo :C *hug*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas było podobnie. Tak sie cieszyłam, ze po sterydach sie podniósł, ze płakałam ze szczęścia. Niestety rano znowu sie położył i do ostatnich chwil nie wstał. Będę niesamowicie za nim tęsknić, ale już staramy sie o adopcje kolejnego prosiaczka. Pomożemy zwierzakowi, zapewnimy towarzystwo Kisie. A o Shizku nikt nigdy nie zapomni bo był niesamowicie wyjątkowy :3

      Usuń
  5. Tak bardzo chcę cie jakoś pocieszyć ale niestety nie umiem. ;___; tu jest miejsce z niewidzialnym tekstem pocieszeniowym '................................................................................' Naprawdę bardzo mi przykro. Całkiem przypadkowo wchodzę teraz na twojego bloga a tu moim oczom ukazuje się '*edit' do notki którą wcześniej przeczytałam. Czytelnicy również są z tobą, pamiętaj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, ze i na Was mogę liczyć <3

      Usuń

★ Dziękuję za wszystkie komentarze, to właśnie one motywują mnie do dalszej pracy nad blogiem!
♡ Nie zostawiaj w nich linku, doskonale wiem jak trafić na Twojego bloga.